Amerykańska liga koszykówki słynie z zawodników prezentujących najwyższy poziom umiejętności. Są mistrzami, prawdziwymi wirtuozami gry, która ma rzesze fanów na całym świecie. Do tego grona wielkich sportowców dołączył nasz rodak, Marcin Gortat, reprezentant Washington Wizards.
Polak radzi sobie świetnie w NBA. Ma na swoim koncie wiele sukcesów. Pracuje na nie ciężko, a mimo to znajduje czas na udział w kampanii „Stop zwolnieniom z WF-u” . Chodzi o to, by zachęcić dzieci i młodzież do prowadzenia bardziej aktywnego trybu życia i nieunikania ćwiczeń. Koszykarz świetnie się odnajduje w takiej roli, o czym 24 czerwca br. mogli się przekonać uczniowie Szkoły Podstawowej nr 293 przy ul. Kochanowskiego 8 na Piaskach.
Dwudziestoczteroosobowa drużyna piątoklasistów, dopingowana przez uczniów klasy II b, spotkała się z Marcinem Gortatem w sali gimnastycznej. „Był bardzo miły, sympatyczny, ale początkowo budził taki respekt, że nikt nie śmiał się odezwać” – wspomina jedna z zawodniczek, Ola Kaźmierczak z V c. Następnie Mistrz w towarzystwie swojego trenera, Patricka Sullivan, poprowadził zajęcia, które rozpoczęły się od rozgrzewki. Później dzieci wykonywały zapewne rutynowe i nieskomplikowane dla zawodowców ćwiczenia, jednak amatorom sprawiały one niemałe trudności. „Kozłowanie dwiema piłkami równocześnie albo na przemian nie było łatwe. Na początku miałam z tym problemy, ale potem szło mi coraz lepiej. Marcin Gortat cały czas nas dopingował, przybijał piątkę z tymi, którzy się nie poddawali, a najlepszych, jak Olgierda Dolińskiego z V a, nagradzał brawami” – opowiada Marcelina Rekowska z V c. Na koniec uczniowie zadawali gościom pytania. Jedno z nich dotyczyło tego, czy trudno być koszykarzem. Marcin Gortat odpowiedział, że owszem, bywa ciężko. Treningi, zgrupowania, rozgrywki wiążą się z dużym wysiłkiem, uczą pokory i samodyscypliny, ale satysfakcja z dobrze prowadzonej gry, uznanie kibiców, szacunek i prestiż, jakim cieszą się sportowcy rekompensują wszystko. Koszykarz chętnie rozdawał autografy i nagradzał piątoklasistów za ciekawe pytania zadawane także po angielsku. Przed odjazdem zrobił sobie zdjęcie ze szkolną drużyną, która na długo zapamięta tę przygodę. Ola i Marcelina nie mają wątpliwości, że spotkanie z Marcinem Gortatem pozostanie jednym z ważniejszych zdarzeń w kończącym się właśnie roku szkolnym. Obie interesują się sportem i lubią sport, teraz nawet bardziej niż dotychczas, bo mocniej uwierzyły w siebie po tym, jak znany koszykarz zauważył i docenił ich zaangażowanie. Wystarczył uśmiech, ciepłe słowo, przybicie piątki, by jedna z dziewcząt zapytana o to, czy było warto, odparła: „Mistrz chwali cię i to wystarczy, by próbować”.
Społeczność szkolna SP 293